Naukowo dowiedziono zasadność przyjmowania suplementów zawierających kwas foliowy i kwasów DHA.
Po pierwsze - KWAS FOLIOWY.
Pojęcie znane chyba każdej kobiecie w wieku rozrodczym. Kwas foliowy jest związkiem organicznym należącym do witamin z grupy B. Organizm ludzki nie jest w stanie sam syntetyzować tego związku, dlatego należy go dostarczać w odpowiedniej ilości wraz z pożywieniem oraz suplementami. Mimo że związek ten znany jest większości z nas, to jednak nie zdajemy sobie sprawy jak istotną rolę pełni on zarówno w naszym organizmie, jak i w intensywnie rozwijającym się organizmie płodu.
Zgodnie z obowiązującymi zaleceniami, dzienna dawka, jaką powinny przyjmować kobiety w wieku rozrodczym wynosi 600ug. Niewiele z nas wie, że zażywanie środków zawierających ibuprofen oraz salicylany (aspiryna), czy środków antykoncepcyjnych osłabia działanie folianów, a niedobór witaminy C osłabia zdolność organizmu do utrzymywania kwasu foliowego w stanie aktywnym metabolicznie.
Jakie są objawy i skutki niedoboru kwasu foliowego?
Zagłębiając się w temat folianów nie kryłam zdziwienia, kiedy dowiedziałam się, jakie są ogólnoustrojowe objawy niedoboru tych związków. Dotychczas żyłam w przekonaniu, że kwas foliowy to związek niezbędny dla prawidłowego rozwoju płodu, dla dojrzałego organizmu jednak pozostaje bardziej obojętny. Jakże się myliłam! Bladość skóry, przemęczenie, problemy z koncentracją, ogólnie pojęta nerwowość (drażliwość, uczucie niepokoju, stany depresyjne, trudności w zasypianiu), stany zapalne języka i jego zaczerwienienie, problemy z płodnością - to tylko część sygnałów, świadczących o jego niedoborze.
Dlaczego jest on tak istotny dla rozwoju płodu?
Kwas foliowy ma kluczowy wpływ na rozwój układu nerwowego płodu. Jego niedobór powoduje m.in. rozszczep kręgosłupa, bezmózgowie, problemy z oddychaniem, astmę, niską wagę urodzeniową. Ponieważ kształtowanie cewy nerwowej płodu następuje już w pierwszym miesiącu ciąży - stąd nie trzeba dokładnie tłumaczyć, jak istotne jest zapewnienie rezerwy folianów już na etapie planowania ciąży. W dalszym jej przebiegu dostateczne wysycenie organizmu w ten związek zapewni prawidłowy rozwój, odpowiednią wagę urodzeniową, zapobiegnie astmie, porodowi przedwczesnemu.
Odpowiedź na pytanie, czy zasadne jest przyjmowanie suplementów zawierających kwas foliowy jest oczywista. Kwas foliowy OBOWIĄZKOWY. Wybór mamy ogromny. Jeśli nie doświadczyłyśmy poronienia, wystarczy dawka 600ug/dobę. W przeciwnym wypadku lekarz powinien dobrać większą dawkę, nawet 10-cio krotnie.
Istotny jest również stopień przyswajania tego związku przez organizm. Wynosi od 50 do 90% w przypadku dostarczania go z pożywieniem (ma to związek m.in. z przetwarzaniem żywności, kiedy kwas po prostu ulega zniszczeniu). W przypadku suplementów - przyswajalność oczywiście jest daleka od ideału. Warto więc dbać o dostarczanie kwasu foliowego w formie zarówno naturalnej, jak i syntetycznej.
W stałym jadłospisie Mądrej Mamy powinny znaleźć się więc:
- wątróbka (bogate źródło żelaza - zapobiega anemii!!!)
- otręby pszenne (tętniące źródło błonnika - zapobiega zaparciom)
- szpinak (bogate źródło magnezu - zapobiega skurczom, żelaza i wapnia)
- brukselka
- bób
- kalafior
- brokuły.
Najlepiej, aby produkty żywnościowe były w jak najmniejszym stopniu przetworzone (dosypujmy otręby do jogurtu naturalnego, szpinak i brokuły tylko blanszujmy).
Po drugie - KWASY OMEGA-3 (DHA)
Istotność suplementacji kwasów DHA podkreślają zarówno polskie, jak i światowe stowarzyszenia naukowe. Kwasy te mają ogromne znaczenie w rozwoju centralnego układu nerwowego (największa ilość DHA odkłada się w mózgu płody między 26. a 40. tygodniem ciąży!), zapobieganiu porodom przedwczesnym, zmniejszaniu ryzyka stanu przedrzucawkowego, mają wpływ na procesy poznawcze, są składnikiem budulcowym siatkówki oka (duży wpływ na jakość widzenia).
Zalecenia dotyczące dziennej dawki DHA są niejednolite. Te polskie - to około 200-300 mg. Europejskie - zaledwie 100-200 mg. Jednak w przypadku niskiego spożycia ryb i innych produktów zawierających DHA dzienna dawka powinna wynosić już 500 mg. Jednocześnie należy podkreślić, że nawet dwukrotnie wyższa dawka nie jest szkodliwa!
Dlatego oprócz mądrej diety, należy przyjmować suplementy zawierające te kwasy.
Jest jednak haczyk. Podstawowym źródłem DHA są ryby morskie. A te niestety w obecnych czasach są rezerwuarem bardzo groźnej dla układu nerwowego toksycznej rtęci oraz szeregu innych toksycznych związków. Dlatego trzeba rozważnie wybierać gatunki ryb. Przede wszystkim unikajmy tuńczyka, łososia i... śledzi. Jeśli stosujemy suplementy - wybierajmy te pozyskiwane z alg morskich.
Co powinna zawierać dieta Mądrej Mamy, aby maluszkowi nie zabrakło zdrowych kwasów DHA:
- tłuste ryby morskie możliwie najwyższej jakości (poza tuńczykiem, łososiem i śledziem oraz wszelkimi gatunkami surowych ryb i owoców morza)
- tofu
- migdały
- orzechy włoskie
- olej lniany
- olej arachidowy
- olej rzepakowy (uwaga na modyfikacje genetyczne!).
I na tym kończy się dwupunktowa lista suplementów, których istotność zażywania została potwierdzona naukowo. Całą resztę Mądra Mama zapewni swojemu potomstwu mądrą dietą. Przede wszystkim wsłuchujmy się w swoje ciało, analizujmy sygnały, które nam wysyła. Większość zachcianek ciążowych nie bierze się znikąd. Zaświtała Ci po drodze myśl, dlaczego sztandarową zachcianką ciężarnych jest śledzik? Organizm potrzebuje DHA! Kapusta kiszona, ogórki kiszone? Bogaaaaaate źródło witaminy C (niezbędna do metabolizmu kwasu foliowego) oraz bakterii probiotycznych (oprócz zwiększania odporności na choroby i ogromnej listy innych dobrotliwych działań, syntetyzują witaminy). I tak dalej, i tak dalej... Jedzmy zdrowo, jedzmy mądrze, a w naszym brzuchu wypączkuje zdrowe, dorodne dziecię. Na co ja i mój synek jesteśmy dowodem! W okresie ciąży jedynymi suplementami, jakie przyjmowałam, był kwas foliowy i kwasy DHA z alg. Reszta to zróżnicowana dieta bardzo bogata przede wszystkim w rozmaite warzywa i owoce. Synek urodził się w 39. tygodniu ciąży, ważył 3900g, po zetknięciu się z tym światem krzyczał ile sił w płuckach, nie miał nasilonej żółtaczki fizjologicznej, rozwija się znakomicie, ma 5 miesięcy i skosztował nawet pomarańcze, bez żadnej reakcji uczuleniowej.
Bo Mądra Mama to zdrowe i szczęśliwe dziecko :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz