piątek, 21 listopada 2014

Czego szukamy, czyli po co nam badania i jak interpretować wyniki

1. USG transvaginalne (inaczej przezpochwowe) narządów rodnych:

  • stan endometrium - endometrium to błona śluzowa wyściełająca macicę od wewnątrz. W nią, niedługo po zapłodnieniu, wtuli się niczym w kołdrę puchową nasz przyszły potomek. To ona ulega comiesięcznemu złuszczaniu, jest bogato ukrwiona, stąd krew miesiączkowa. Gęsta sieć naczyń krwionośnych endometrium bynajmniej nie ma na celu regularnie uprzykrzać nam - kobietom życia. Taka jej budowa ma zapewnić pożywienie rozwijającemu się zarodkowi od pierwszych chwil jego istnienia. Lekarz sprawdzi, czy jej grubość jest prawidłowa na dzień cyklu, w którym odbywa się badanie.
  • ściany macicy - przyglądając się im lekarz stwierdzi, czy nie ma w niej niepożądanych gości, czy swego rodzaju 'pasożytów'. Nie mam tu na myśli robaków! Mięśniaki. To bardzo częsta przypadłość kobiet w różnym wieku. Mogą pojawiać się one na zewnętrznej powierzchni macicy rosnąć wgłąb jamy ciała, mogą też wpuklać się do środka macicy (to takie bardzo ogólnikowe ich rozróżnienie, aby ułatwić zrozumienie co mogą nabroić, gdy towarzyszą płodowi). Mięśniak (bądź ich kilka) wykryty w trwającej ciąży nie nadaje się już do leczenia. Jeśli już jest, są 3 podstawowe możliwości, co dalej się z nim stanie. W I trymestrze hormony ciążowe działają na naszą niekorzyść, gdyż dodatkowo odżywiają tego niezłośliwego guza, przez co zwiększa swoją masę. W II trymestrze już jest loteria - mięśniak może kontynuować wzrost, może przestać rosnąć lub nawet zanikać. Jeśli jego rozmiar jest duży, staje się nieproszonym bliźniakiem naszego dziecka, podbierając mu zarówno miejsce w macicy, jak i pożywienie. Daje niestety ogromne dolegliwości bólowe. W zależności od jego stanu w końcowej fazie ciąży może zadecydować o rozwiązaniu ciąży drogą cesarskiego cięcia.
  • jajniki - tutaj głównie lekarz spojrzy, czy nie ma na nich torbieli (czyli pęcherzyków, które nie uwolniły komórki jajowej i wypełniły się płynem surowiczym i ropą).
2. Cytologia
W ogromnym uproszczeniu jest to badanie mające na celu ocenę mikroskopową materiału pobranego z kanału szyjki macicy. Dlaczego jest tak ważne? W pierwszej kolejności służy poszukiwaniu ewentualnych zmienionych nowotworowo komórek. Ponadto dzięki niemu można wykryć zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego, czyli HPV - najgroźniejszy typ prowadzi do powstania nowotworu. W badaniu cytologicznym także wykryć można infekcję grzybiczą. Cytologię wykonuje się standardowo jeden raz w trakcie ciąży. 
Jak interpretować wyniki badania cytologicznego? 
Obecnie stosuje się interpretację wyników według Papnicolau - tu wyróżnia się 5 grup cytologicznych. W skrócie i uproszczeniu:
Najbardziej zadowala nas grupa I - świadczy o prawidłowym obrazie mikroskopowym pobranego wymazu. Jesteśmy zdrowe. Jedak grupa I należy do rzadkości, więc jeśli nie otrzymamy jej w wyniku - nie ma powodu do niepokoju.
Grupa II - najpowszechniej otrzymywany wynik. Świadczy o tym, że nasze komórki może nie są w idealnym stanie, ale jednocześnie nie mamy się czym denerwować. Zwykle są to łagodne, nieznaczne zmiany w obrazie mikroskopowym. Mogą świadczyć m.in. o stanie zapalnym, zakażeniu grzybiczym, nadżerce, ale też o szeregu innych, niegroźnych zmian. Zwykle badanie jest do powtórki w przeciągu kilku tygodni.
Grupa III - ten wynik świadczy o bardziej zaawansowanych zmianach (dysplazji) komórek. Zmiany (dysplazja) mogą mieć różne nasilenie. Mogą być spowodowane zakażeniem wirusem HPV. Na tym etapie wdraża się już leczenie przeciwzapalne (np. globulkami dopochwowymi) i bezwzględnie należy po tym leczeniu powtórzyć badanie. Bardzo często po przebytym leczeniu obraz jest już zupełnie prawidłowy i nie ma śladu zapalenia. Jeśli stopień dysplazji jest bardzo zaawansowany, lekarz może zlecić dalszą diagnostykę (m.in. pobranie wycinka do badania histopatologicznego).
Grupa IV - tutaj już pojawiają się komórki o cechach nowotworowych.
Grupa V - wynik świadczy o komórkach nowotworowych obecnych w rozmazie.

poniedziałek, 17 listopada 2014

Zdrowa mama, czyli jakie badania przed zajściem w ciążę, bądź na samym jej początku

    Każda historia ma swój początek. A wiadomo, że solidne fundamenty zapewniają dobrą kondycję na długą przyszłość. Zgodnie z tą zasadą przyszłe mamusie muszą zadbać o zdrowie swojego maluszka, zanim jeszcze przyjdzie mu się zmagać ze światem zewnętrznym, a nawet zanim jeszcze zagości w brzuchu mamy.

    Wiadomo, jak mawiają - przypadki chodzą po ludziach, często zdarzają się ciąże nieplanowane. Jednak, gdy tylko w naszej głowie pojawi się realna myśl, że przyszedł czas na starania o dziecko, warto już zrobić przegląd techniczny naszego organizmu. Jeśli jednak ciąża nas zaskoczy, należy niezwłocznie gruntownie się przebadać. Jakie badania należy wykonać bezwzględnie?

- USG transvaginalne narządów rodnych: lekarz sprawdzi m.in. stan endometrium, przyjrzy się ścianom macicy, obejrzy również jajniki;

- cytologia: czyli rozmaz z materiału pobranego z kanału szyjki macicy;

- badanie palpacyjne i USG piersi: te badania powinny być wykonywane regularnie, jednak wiadomo, jak to z tą regularnością u nas jest... W przypadku wykrycia ewentualnych torbieli będzie czas na ich wyleczenie i przygotowanie jadłodajni dla małej pijawki;

- wizyta u stomatologa: zróbmy gruntowny przegląd jamy ustnej, warto sobie zafundować scaling i piaskowanie, i dobrze zabezpieczyć zęby;

- badanie ogólne moczu;

- pomiar ciśnienia krwi;

Badania wykonywane z próbki krwi:
- morfologia krwi: tu trzeba sprawdzić przede wszystkim podstawowy poziom hemoglobiny i hematokryt, liczbę płytek krwi, poziom glukozy na czczo;

- badanie krwi w kierunku infekcji (Ag)/odporności (Ig):
*WZW B - tzw. antygen HBs oraz przeciwciała (Ab lub p/c) przeciw HBs
*WZW C - p/c przeciw WZW typu C
*CMV - p/c IgM i IgG przeciw wirusowi cytomegalii
*rubella (różyczka) - p/c IgG oraz p/c IgM
*toksoplazmoza - p/c IgG oraz IgM przeciw Toxoplasma gondii
*WR - test kiłowy
*HIV

- oznaczenie grupy krwi: przy każdorazowym przyjęciu do szpitala w trakcie ciąży oraz przy porodzie wymagany jest oryginał wyniku badania!

- dodatkowe badanie z krwi, które według mnie należy wykonać, aby uniknąć nerwów w trakcie ciąży, to badanie w kierunku rumienia zakaźnego, czyli p/c IgM oraz p/c IgG przeciw Parvovirusowi B19 (bardzo mało o nim się mówi, a jest śmiertelnie groźny dla płodu);

- badania w kierunku niedoczynności/nadczynności tarczycy: oznaczenie poziomu TSH, FT3, FT4, p/c Anty-TPO (nie rozumiem dlaczego tak mało się mówi o chorobach tarczycy u kobiet i dlaczego jest to temat ignorowany przez lekarzy ginekologów, a tak bardzo istotny i zagrażający płodowi).

     Większość z tych badań wymaga dokładnego omówienia, dlatego na każdy akapit poświęcę oddzielny post. Przyjrzę się poszczególnym patogenom i czynnikom, w jaki sposób zagrażają ciąży, dlaczego warto wcześniej wykonać badania w ich kierunku oraz jakie wyniki badań będą dla nas pomyślne, a jakie wskazywać będą na zagrożenie.

piątek, 14 listopada 2014

No i jestem!

Do założenia bloga skłonił mnie mąż. Staramy się być mądrymi, świadomymi rodzicami, którzy wychowają zdrowe i szczęśliwe dziecko. Zdrowe dziecko oznacza dla nas dziecko, którego organizm jest wolny od toksycznych substancji, a tym samym nie ma alergii, ma wysoką odporność i siłę, by walczyć z wszechobecnymi patogenami. A zdrowe dziecko, to szczęśliwe dziecko. Szczęśliwe, bo jest pełne życiowej energii, by bez przeszkód poznawać i odkrywać świat. Aby to wszystko osiągnąć, my - rodzice musimy mieć dużą, wszechstronną wiedzę. Musimy mieć otwarty umysł, aby dokonywać świadomych wyborów, które będą najlepsze dla naszego dziecka. Musimy wiedzieć, kiedy wybrać rozwiązania tradycyjne, a kiedy alternatywne. I przede wszystkim nie ufać komercyjnym mediom. Mądrego rodzica obowiązuje zasada ograniczonego zaufania, by jak najlepiej chronić swoją pociechę. Warto wiedzieć! Szukajmy, pytajmy, rozważajmy. Mamy prawo do wolnego wyboru. I ta zasada dotyczy zarówno aspektów zdrowotnych, jak i codzienności. Spróbuję tutaj uporządkować co nieco. Stworzyć małą skarbnicę wiedzy w pigułce i podzielić się tym, czego do tej pory się dowiedziałam, dzięki szeroko otwartym oczom i uszom :)