piątek, 31 lipca 2015

Jak używać laktatora - laktator zły, czy laktator dobry?

Nie wiem, jak sytuacja kształtuje się na świecie, wiem jednak, że w Polsce panują błędne przekonania dotyczące laktatora. Spotkałam się z negatywną reakcją położnych na wieść o tym, że zdarzało mi się go używać (niepoparte sensownymi argumentami, bądź podparte błędnymi). Wśród świeżo upieczonych matek, bądź też jeszcze wśród ciężarnych, dominuje poczucie niechęci wynikające niewiedzy i strachu przed tym zbawiennym urządzeniem.

Można z miejsca wymienić kilka mitów krążących na temat laktatorów, które sprowadzają się do szeroko pojętego stwierdzenia - laktator zaburza laktację.

Skąd się biorą te mity? Z nieumiejętności korzystania z tego urządzenia.

Przyznam szczerze - przeraża mnie brak elementarnej wiedzy wśród części położnych i lekarzy! Ileż razy to zbawienne urządzenie uratowało mnie i wiele innych matek karmiących (bądź walczących o rozpoczęcie karmienia piersią). A niestety, zdecydowanie zbyt duża ich liczba zostaje pozostawiona bez pomocy i sensownej porady w tym niezwykle istotnym dla zdrowia małego człowieka i jego matki temacie.

Jak używać laktatora, by wykorzystać wszystkie zalety jego stosowania? To PROSTE!


1. Rozpędzenie opornej laktacji po porodzie

Należy pamiętać, że aby pobudzić laktację tuż po urodzeniu dziecka, trzeba je przystawić do piersi najszybciej, jak to możliwe. Niezwykle istotny jest prawidłowy sposób podania piersi dziecku, aby właściwie chwyciło ustami brodawkę, by stymulować wszystkie kanaliki do wydzielania pokarmu. Kolejnym niezbędnym punktem jest jak największa częstotliwość przystawiania dziecka do piersi - im częściej dziecko ssie, tym intensywniej pobudza zaawansowany mechanizm produkcji i wydzielania pokarmu. Jeśli jednak z jakiegoś powodu dziecko buntuje się przy piersi (nierzadko powodem jego frustracji jest zbyt wolny lub niewystarczający napływ pokarmu), wtedy z pomocą nadchodzi laktator!

Kiedy go używamy? W przerwie pomiędzy przystawianiem dziecka do piersi. Im częściej pierś jest stymulowana, tym nasz organizm otrzymuje więcej sygnałów, że dziecko potrzebuje mleka! Jest to sedno sprawy.
Jak powstaje błędne koło?
Noworodek odczuwa głód. Przystawiamy go do 'suchej' piersi. Noworodek denerwuje się, bo po prostu jest głodny, a jego głód nie zostaje zaspokojony. W końcu ze złości nie chce ssać i 'rzuca' się przy piersi. Jednocześnie matka jest przerażona i sfrustrowana. W wyniku braku stymulacji piersi i stresu matki pokarm nie jest produkowany i koło się zamyka.

I tutaj z pomocą przychodzi laktator! Pomaga rozbudzić laktację poprzez stymulację gruczołów. Podczas używania laktatora, matka patrząc na dziecko, pomoże skojarzyć ssanie (stymulację) z dzieckiem (w późniejszym czasie samo spojrzenie z czułością na dziecko będzie skutkowało uczuciem szczypania w piersiach i napływem pokarmu).

Bardzo skuteczny jest system 3-5-7. Co on oznacza? Przystawiamy laktator do prawej piersi na 3 minuty, następnie do lewej na 3 minuty, znów do prawej, tym razem na 5 minut i znów do lewej również na 5 minut, następnie do prawej na 7 minut i do lewej na 7 minut. Ten system rozbujał niejedną laktację!

Pamiętamy, by w międzyczasie nie poddawać się z próbą przystawiania dziecka do piersi!!! Dziecko musi umieć prawidłowo chwycić brodawkę. A kiedy już popłynie z niej mleko, na pewno mały buntownik osiągnie stan nirwany :)


2. Zapobieganie zastojom i zapaleniu piersi podczas nawału pokarmu

Kiedy już uda nam się przekształcić piersi w krainę mlekiem płynącą, nierzadko nasz organizm wpada w skrajność i pojawia się nawał mleczny. Piersi stają się mocno nabrzmiałe, napełnione do granic możliwości, gorące, a dziecko nie nadąża z ich opróżnianiem, co nieuchronnie prowadzi do powstania stanu zapalnego. I tu znów mamy wspaniałe lekarstwo - laktator! Teraz NIEZWYKLE istotne jest UMIEJĘTNE jego użycie. Musimy pamiętać, że intensywne ssanie piersi daje sygnał do produkcji i wydzielania pokarmu. Delikatne ściąganie pokarmu tylko do momentu poczucia ulgi pomoże nam zmniejszyć obrzmienie i uniknąć stanu zapalnego. Będzie to objętość około 20-30 ml. Taka ilość nie pobudzi dodatkowo gruczołów do produkcji i wydzielania pokarmu, a przyniesie ulgę, zapobiegnie zastojom i rozwijaniu zapalenia.


3. Zapewnienie dziecku naturalnego pokarmu, kiedy nie może ono ssać piersi

Niestety nierzadko zdarza się, że noworodek z jakiegoś powodu nie może ssać piersi. Często powodem tym jest wklęsłość sutków - dziecko nie może ich chwycić, liczne próby kończą się jedynie ich lizaniem, niezaspokojony głód wywołuje u dziecka złość, a u mamy frustrację i łzy. Znam przypadki, kiedy po wielu próbach, nawet z użyciem specjalnych kapturków nakładanych na sutki, mimo wcześniejszych wysiłków rozpędzenia laktacji przy pomocy laktatora, zakończonych nawałem pokarmu  - matki rezygnowały z karmienia. Mimo dużej ilości pokarmu produkowanego w piersiach. Wielka szkoda. W pierwszych dniach i tygodniach życia dziecka pokarm matki jest zdrowotnym nektarem, którego żadna sztuczna mieszanka nie jest w stanie wiernie odtworzyć. Jeśli nawet miałaby to być kwestia kilku dodatkowych dni karmienia odciągniętym pokarmem - WARTO. Każdy dzień jest na wagę złota.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz