czwartek, 29 października 2015

Przegląd kremów dla niemowląt - cz.1 Emolium

Udałam się wczoraj do jednej z moich ulubionych drogerii w poszukiwaniu kremu na przesuszoną po lecie skórę mojego dziecka. Niestety skuteczny do niedawna kremik Hipp nie daje rady na mocno przesuszoną skórę. Stanęłam więc przed półką i dokładnie naprzeciwko moich oczu ujrzałam czerwone logo popularnego Emolium. Chwyciłam więc krem od 1. dnia życia i od razu mój wzrok powędrował na tył opakowania, tropiąc szczegółowy skład kremu. Jako że producent informuje, ze krem można stosowac juz od dnia narodzin, czyli w okresie maksymalnej przepuszczalnosci skóry, spodziewałam się ujrzeć skład krótki i delikatny. Moje rozczarowanie sięgnęło zenitu, kiedy zobaczyłam długą listę składników i to nie byle jakich składników! Podziwiam producenta za odwagę i bezczelność, aby przeznaczać produkt pełen parabenów, PEGów, drażniącego oczy fenoksyetanolu i innych chemikaliów dla nowonarodzonych maluchów. Nie użyłabym go nawet ja, a co dopiero dziecko ze skórą cienką i przepuszczalną jak pergamin.
Niewypał ten, mimo atrakcyjnej promocji cenowej, pospiesznie odstawiłam na półkę i pospieszyłam donieść Mądrym Mamom -

OGROMNY minus dla produktów Emolium.

Za niedopuszczalny skład i nieodpowiedzialność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz