Mój Krasnoludek obudził się ostatniej nocy o 23 z katarem, kaszlem i temperaturą 38 stopni. Zadziwia mnie sprawność jego układu odpornościowego - o 8:30 rano po całym zamieszaniu został jedynie lekki katar. Cóż to za radość, że moje wysiłki wkładane w jego odżywianie i pielęgnacje przynoszą tak pozytywne skutki!
Z okazji kataru (i nagłego ochłodzenia) postanowiłam przyrządzić mu na obiad rozgrzewający eliksir zdrowia. Zmajstrowałam zupę dyniową.
CO POTRZEBA:
- mały kawałek dyni
- 2 średnie ziemniaki
- 1 duża, bądź 2 małe marchewki
- ok. 5 cm kawałek słodkiego ziemniaka
- ok. 5 cm kawałek pora
- mały ząbek czosnku
- 1 cząstka pomarańczy
- natka pietruszki
- kawałek imbiru
- papryka słodka
- kurkuma
- szczypta soli himalajskiej
- łyżka oliwy z oliwek
- łyżeczka oleju lnianego
- plasterek chleba
JAK ZROBIĆ:
Dynię, ziemniaki i marchewkę kroimy w nieduża kostkę. Czosnek siekamy. Pora przekrawamy wzdłuż na 4 części i kroimy drobno. Do garnka wlewamy oliwę z oliwek, dodajemy pora i czosnek, włączamy palnik i cały czas mieszając, podgrzewamy minutę, następnie dodajemy pokrojone warzywa i mieszamy przez około 3-4 minuty. Dolewamy 0,75 l wody i gotujemy około 20 minut. Po tym czasie dodajemy miąższ pomarańczy, posiekaną natkę pietruszki, starty na tarce imbir, pół łyżeczki papryki i 1/3 łyżeczki kurkumy i sól. Gotujemy jeszcze 10 minut. Blendujemy i nalewamy porcję do miseczki, dodajemy olej lniany i mieszamy. Na suchej patelni podgrzewamy chleb, przewracając, aby się nie przyrumienił (jeśli mamy toster, przygotowujemy w nim grzankę). Kroimy w kostkę, posypujemy grzankami zupę i podajemy.
Zdrowe dziecko, to szczęśliwe dziecko. Musimy mieć otwarty umysł, aby dokonywać świadomych wyborów, które będą dla niego najlepsze. Mądrego rodzica obowiązuje zasada ograniczonego zaufania, by jak najlepiej chronić swoją pociechę. Warto wiedzieć! Szukajmy, pytajmy, rozważajmy. Mamy prawo do wolnego wyboru. Spróbuję tutaj uporządkować co nieco. Stworzyć małą skarbnicę wiedzy w pigułce i podzielić się tym, czego do tej pory się dowiedziałam, dzięki szeroko otwartym oczom i uszom.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz