piątek, 21 sierpnia 2015

Przepis na deserek dla niemowląt - kisiel bardzo owocowy

Dziś w menu deserek - bezglutenowy, bezlaktozowy, mocno owocowy!

Po jego przygotowaniu prawdopodobnie większość z nas się zastanowi nad sensem kupowania gotowego kisielu w proszku pełnego barwników i aromatów :)



CO POTRZEBA:

- owoce: jakie i ile dusza zapragnie! Mogą to być owoce sezonowe, gruszki, tarte jabłka, także te zamrożone latem i jak nas daleko fantazja poniesie. Co prawda wydaje mi się, że arbuz, winogrono, czy banan średnio będą się nadawać do tego celu, ale jeśli tylko znajdą się ochotnicy to czekam z niecierpliwością na podzielenie się opiniami :)

- szklanka zimnej wody

- łyżka mąki ziemniaczanej


WYKONANIE:

Owoce myjemy, jeśli jest potrzeba - obieramy, wrzucamy do suchego garnuszka i rozgniatamy widelcem (duże owoce typu brzoskwinie, morele, jabłka drobno kroimy przed wrzuceniem do garnka). Jeśli puściły naturalnie sok, podgrzewamy same około 2-3 minut, jeśli nie, dolewamy odrobinkę wody przed podgrzaniem. Dzięki temu wydobędziemy z owoców ich naturalny aromat. Następnie dolewamy 3/4 szklanki wody i zagotowujemy. W pozostałej 1/4 szklanki wody mieszamy mąkę ziemniaczaną. Do gotujących się owoców wlewamy rozrobioną mąkę i energicznie mieszamy aż kisiel zgęstnieje (kilka sekund), zdejmujemy z ognia jak zacznie bulgotać. Gotowe, w kilka minut :)

Wersja 'na szybko':
Zamiast owoców możemy użyć gotowego soku z owoców, jeśli taki mamy.

Wersja 'dla dorosłych':
Można do smaku dosłodzić - na etapie gotowania owoców.



U nas od początku sezonu owocowego królują owoce z ogrodu Dziadków. Były truskawki, poziomki (obłędnie pyszny i pachnący kisiel!), dzisiaj wersja borówkowo-malinowa.

Kisiel tak przygotowany można podawać dzieciom już w niedługim czasie po wprowadzeniu danego owocu.

Nadaje się idealnie na osłodę dla matek karmiących już w początkach karmienia, kiedy jeszcze nie wiemy, czego nasz noworodek nie toleruje, a mamy ogromną potrzebę osłodzenia sobie nieprzespanych nocy :)  Ja w tym celu dusiłam w rondelku z niewielką ilością wody pokrojone jabłko, dodawałam szczyptę cynamonu i na koniec, kiedy jabłka miękły, zalewałam tylko 1/2 szklanki wody z mąką ziemniaczaną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz